kontrolapodatkowa.pl

Twój przyjaciel w sporze z fiskusem

22.04.2015

Tagi:

Fiskus nie odpuści nawet jeśli wie, że przegra proces w sądzie.

Mimo że Konstytucja nie zalicza orzeczeń sądów do źródeł prawa, to stanowisko w nich zawarte ma istotny wpływ na interpretację przepisów i końcowo na sytuację prawną podatnika. Fiskus, który zna stanowisko sądów administracyjnych, często nie respektuje go nawet w sytuacjach kiedy wie, że stoi na z góry przegranej pozycji. Jest to świadome działanie, które ma zniechęcić podatników do korzystania z ulg lub innych konstrukcji prawnych, które pozwalają zmniejszyć obciążenie wobec Skarbu Państwa.

 

Taka sytuacja ma miejsce najczęściej gdy podatnik występuje z wnioskiem o wydanie interpretacji indywidualnej przepisów prawa podatkowego, która może dać mu gwarancję, że organy podatkowe nie będą kwestionować sposobu w jaki rozliczył się z fiskusem.

 

Minister Finansów zdając sobie sprawę, ze słuszności stanowiska podatnika, często popartego licznymi orzeczeniami sądów wydanymi w podobnych sprawach, nadal  obstaje przy swoim, wiedząc, że skarga do sądu skończy się przegraną organu.

Taka sytuacja miała miejsce w przypadku podatnika, który we wniosku o interpretację powołał 15 orzeczeń pozwalających na odroczenie zapłaty podatku w przypadku planowanej przez niego sprzedaży udziałów w spółce. To nie pomogło. Skarbówka kazała uregulować mu daninę od razu po podpisaniu umowy, mimo że faktycznie nie osiągnął jeszcze przychodu.

 

Takich przykładów jest więcej – ograniczenia w rozliczaniu odsetek przy umowach cash poolingu, opodatkowanie nieodpłatnej służebności przesyłu, zakaz odliczania od przychodu rekompensat za rozwiązanie umowy, obowiązek wstecznej korekty kosztów po otrzymaniu dotacji – to sprawy, w których skarbówka nie daje za wygraną mimo przegranych w sądach.

 

Niestety spory nie kończą się na przegranej fiskusa przed Wojewódzkimi Sądami Administracyjnymi. Minister Finansów potrafi złożyć w takich sprawach skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnymi, aby następnie nie pojawić się w sądzie osobiście w celu poparcia swojego stanowiska. Często zdarza się, że organ cofa skargi tuż przed rozprawą zdając sobie sprawę, że rozstrzygnięcie które zapadnie, będzie dla niego niekorzystne. Wtedy wygrywa podatnik, jednak często jest to pyrrusowe zwycięstwo. Podatnicy, którzy otrzymali negatywne interpretacje albo rezygnują z opłacalnych transakcji, albo zawierają je ryzykując wszczęciem wobec nich kontroli podatkowej. Dodatkowo przegrane procesy prowadzone są na koszt Skarbu Państwa, czyli wszystkich podatników, którzy muszą złożyć się na prowadzenie przez fiskusa bezsensownych sporów.

 

Ignorowanie orzecznictwa to świadome i wyrafinowane działanie administracji skarbowej. Uparcie wydając negatywne interpretacje fiskus stara się zniechęcić podatników do korzystnego dla nich rozliczenia. Nie każdy jest przecież na tyle zdeterminowany, aby toczyć długi i wyczerpujący spór. Tu jednak ujawnia się rola profesjonalnego pełnomocnika, który zdejmie z barków podatnika ciężar prowadzenia sporu i doradzi kiedy zaskarżenie negatywnej interpretacji przyniesie wygraną przed sądem.

  • Krzysztof

    Dokładnie z taką sytuacją mieliśmy do czynienia w zeszłym roku. Nawet wyrok WSA został zaskarżony przez izbę skarbową, bo koszty małe, a może zniechęci to podatnika. Nie ma wyjścia trzeba walczyć i nigdy nie odpuszczać urzędom